piątek, 15 marca 2024

Warszawska Liga "Ogniem i Miczem" #1

 Ruszyła liga, czas na pierwsze walki!!!


Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma

W dniu 14 marca roku pańskiego 2024 r. na warszawskich wilczych polach stanęły naprzeciw siebie dwa zgrupowania. Wojska tatarskie idące po łupy prowadzone przez Nuradyna natknęły się na silne zgrupowanie kozackie, na czele którego stał nieustraszony Pułkownik kozacki.


Rozstawienie sił na polu bitwy wyglądało następująco.

TATARZY (58 PS)

Wojska tatarskie wysłały na dalekie obejście M kazindżi (1), na wyposażeniu których znalazły się nahajki i arkany. Ponadto jednostka ta samodzielnością się charakteryzowała.

Następnie w linii stanęli ordyńcy z dzidami w rozmiarze M (2), kolejne M kazindżi (3), również wyposażone w nahajki i arkany, oraz sam Nuradyn (4) dowodzący wojskiem tatarskim, z trzema rozkazami w zanadrzu.

Po drugiej stronie lasu rozstawiła się S ordyńców (5), którzy to jako samodzielni, w straży przedniej wystawieni zostali. 

Lewą flankę wojsk tatarskich stanowili natomiast Ordyńcy w rozmiarze S (6), M piechoty tatarskiej, kapykułu (8) zwana, która to ciągnęła ze sobą działko regimentowe, oraz S ordyńców (9), którzy także jednostką samodzielną byli. Na flance tej dowodził Mirza tatarski (7) jeno jednym rozkazem dysponujący.

KOZACY (48 PS)

Wojska kozackie postanowiły wokół wzgórza swój obóz rozstawić.

Kolejno stanęły dwie L mołojców ze spisami (1), w tym jedna śmigownice ze sobą mająca (2). 

Na wzgórzu S dział kozackich stanęło (4), przy których doświadczony pułkownik (3) stanął, aż czterema rozkazami dysponujący.

Po drugiej stronie wzgórza stanęło M rejestrowych (5) będących chlubą armii zaporoskiej oraz S konnych mołojców (6), którzy w straży przedniej wysłani zostali.

Na flance tej dowodził doświadczony Esauł kozacki (7), z aż dwoma rozkazami.

Ponadto kozacy, jako że na własnej ziemi walczyli. S mołojców strzelców jako partyzantów wysłali, którzy to oczekiwali momentu, kiedy zaatakować będą mogli.


Scenariusz, zwiad i fortele!

Obie armie parły do walki, postawę agresywną przyjmując. Duża różnica w punktach siły sprawiła, iż kozacy postanowili wybrać scenariusz za 0 punktów, czyli potyczkę, w fortelach pokładając całą nadzieję na zwycięstwo.

Wybrali "Nam tu dobrze" za 5 PS, aby nie musieć ruszać się z miejsca i z dystansu ostrzeliwać tatarów. Ponadto zdecydowali się na "Determinację", która do 10 podniosła im motywację. a także wyrachowanie, co umożliwiło im pominięcie jednej swojej aktywacji.

Za ostatni punkt siły wylosowali efekt losowy opóźnienie, którego dopiero teraz wiedzę, że wykorzystałem, bo najzwyczajniej o nim zapomniałem.

Zwiad wygrali Tatarzy, wybierając "Dalekie obejście" na kazindżi, "Pochwycenie języka" na działa kozackie oraz forsowny marsz na kapykułłu.

 Kozacy natomiast dwukrotnie "Udane harce" wybrali, przyznając po 1D (dezorganizacji) na ordyńców z dzidami oraz kapykułłu. Tatarzy natomiast przyznali po 2D dla M kazindżi i M ordyńców. Ponadto w teście ryzyka ordyńcy ze straży przedniej złapali kolejne 2D.

Tatarzy zaczęli grę już wstępnie pokiereszowani.

1 RUNDA

Inicjatywę wygrali Tatarzy, ale postanowili najpierw zobaczyć, co wymyślą Kozacy, więc ją oddali. W pierwszej akcji odezwały się działa kozackie, które to skutecznie ostrzelały straż przednią. Ordyńcy nie wytrzymali morale i wycofali się na skraj lasu.

Wysłani na dalekie obejście kazindżi zrobili zwrot i ruszyli w kierunku pola bitwy.

Konni mołojcy ruszyli do przodu aby trochę miejsca zrobić rejestrowym.

Następnie ruszyła prawa flanka wojsk tatarskich. Ruszyli do przodu ordyńcy z dzidami, kazindżi i sam Nuradyn.

Jednak, kazindżi znaleźli się w zasięgu gwintowanych luf mołojców, którzy skutecznie ich ostrzelali. Jednak bliskość dowodzącego spowodowała, że nie oddali pola i ustali w miejscu.

Na lewej flance Tatarzy także ruszyli do przodu. Kapykułu weszli w pole pszenicy, natomiast ordyńcy w ochronie ich flanek ruszyli także do przodu.

Po stronie kozackiej głównodowodzący wszedł na wzgórze ku lepszej widoczności, natomiast rejestrowi ruszyli się do przodu, w miejsce, które zwolnili im konni mołojcy.

Tak zakończyła się runda pierwsza.

 

2 RUNDA

 

W rundzie drugiej M kazindżi zajechało na bok mołojców i strzeliło we flankę. Lecz mołojcy ten ostrzał wytrzymali. Następnie mołojcy Ci wycofali się i oddali strzał w kierunku tych kazindżi zadając im kilka ran. Jednak później nadjechało M ordyńców i strzeliło od frontu, zadając rany mołojcom, co spowodowało, że weszli w żółty stan.

Nuradyn podjechał bliżej swoich wojsk aby wesprzeć ich w walce, jednak wtedy wśród bagien pojawili się mołocjy strzelcy i oddali w jego kierunku strzał, niestety nie celnie. 

W między czasie zarówno działa jak i rejestrowi ostrzelali stojące w polu kapykułu, które otrzymując kilka D ustały w polu i nie porzuciły swojego działka. Konni mołojcy natomiast postanowili się spieszyć i wykonać lekki zwrot czołem ku armii tatarskiej.

Po stronie mieszkańców Krymu wszyscy skupili swój ostrzał na jednostce rejestrowych, którzy utrzymali pozycję otrzymując jedynie 3 D.


3 RUNDA

 W rundzie trzeciej odnotowano pierwsze straty. Mołojcy L ostrzelali M kazindzi, która nie zdając morale ostatecznie zeszła ze stołu.

Po oddanych strzałach skrajne L mołojców zostało sarzarżowane prze kolejnych kazindżi, jednak dzielni kozacy wygrali walkę i tatarska lekka jazda zmuszona została do wycofania.

Bagienni strzelcy po raz kolejny wypalili do tatarskiego głównodowodzącego, lecz po raz kolejny strzały były nie skuteczne.

S ordyńców z dzidami podjechało do przodu i również ostrzelało skrwawionych już mołojców, lecz strzały były bardzo niecelne.

N drugim skrzydle działa kozackie i rejestrowi ostrzelali kapykułu, jednak z niewielkim skutkiem. Równie nieskuteczny był ostrzał konnych mołojców skierowany na S ordyńców.

W międzyczasie M ordyńców wykonało szarżę na działa, jednak ostrzał z kartaczy spowodował duże zagrożenie w ich szykach i zmusił do wycofania.

Tatarzy natomiast skupili ostrzał na rejestrowych, wprowadzając ich w stan żółty.



4 RUNDA

 

W czwartej rundzie kozacy także odnotowali straty.

Poczynając od lewej flanki kozackiej. Kzaindżi podjechali do przodu i ponownie ostrzelali flankę mołojców, lecz po raz kolejny nieskutecznie.

Ordyńcy z dzidami zaszarżowali mołojców, lecz sromotnie przegrali walkę i zostali zmuszeni do wycofania.

Strzelcy z partyzantami cały czas prowadzili nieskuteczne polowania na głównodowodzącego armii tatarskiej.

Natomiast mołojcy ze śmigownicami ostrzelali flankę ordyńców i zmusili ich do wycofania.

Na prawej flance kozaków sytuacja wyglądała już gorzej. 

 Z początku konni mołojcy i rejestrowi ostrzelali S ordyńców, którzy finalnie musieli się wycofać, lecz wcześniej oddali także strzały w kierunku rejestrowych.

Następnie i kapykułu ostrzelali ten dzielny oddział, który musiał się wycofać i ostatecznie stoczyć walkę wręcz z ordyńcami.

To było już za dużo dla nich i po walce zeszli ze stołu.

W wyniku walki jednak ordyńcy ruszyli się zbyt mocno do przodu i działa po wykonaniu zwrotu strzeliły im na flankę. Niestety niezbyt skutecznie.


5 RUNDA

 

Ostatnia runda była szybka, bo nam sklep zamykali :).

Pokiereszowane L mołojców ostrzelało M kazindżi, zmuszając ich do wycofania.

Mołocjcy ze śmigownicami wykonali zwrot i ostrzelali flankę ordyńców z dzidami, również zmuszając ich do wycofania.

Mołocjcy strzelcy przeprowadzili ostatni, jak zawsze, nieudany ostrzał Nuradyna.

Na prawej flance kozackiej, działa zostały ostrzelane przez S ordyńców i nie będąc im dłużne również do nich strzeliły. jednocześnie konni mołocjy wykonali zwrot i strzelili im w plecy. Pomimo tak intensywnego ostrzału, tatarskie szyki rozproszone ustały w tym krwawym polu.

Kapykułu ostrzelały tym razem konnych mołojców, lecz nie zadały im zbyt wielu strat.

w akcie ostatniej szansy ordyńcy dokonali kolejnej szarży na działa, które to nie zdały reakcji i walczyły skierowane do nich bokiem.

Jednak strach w sercach ordyńców był zbyt wielki i pomimo teoretycznej przewagi przegrali walkę i musieli się wycofać.


 Koniec bitwy!

Walka zakończyła się zwycięstwem Kozaków 7 do 5.

Kozacy dostali jeden punkt za zwycięstwo w scenariuszy (Tatarzy jako pierwsi stracili jednostkę).

Ponadto Tatarzy skończyli walkę z dwiema jednostkami w stanie czerwonym, co dało jeszcze jeden punkt zwycięstwa dla Kozaków.


Dzięki wielkie Cezary za pierwszą walkę w lidze!!!

wtorek, 12 marca 2024

I'm opening a new war front! / Otwieram nowy front wojenny!

 A new front, but chronologically the first :)



Hey, due to the lack of yesterday's academy and lack of game partners, I decided to show something old/new today.

After a long period of trying, I can officially present the newest front in my collection, namely the approaching civil war in Spain!

To start with, planes from the end rather than the beginning of the conflict, namely the Messerschmitt Bf 109 in the E version and the I-16.

First, something old

First of all, I present a squadron of Messerschmitt Bf 109E fighters in the livery of the German Condor Legion flying on the side of General Franco's forces.

I made the models some time ago, but due to lack of opponents they were lying on the shelf.

 



And now for something new

Below is my last finished project, namely I-16 in the colors of the Republican forces.

 


 
 
 






 Nowy front, ale chronologicznie pierwszy :)


Hej, w związku z brakiem wczorajszej akademii i brakiem partnerów do gry, postanowiłem dzisiaj pokazać coś starego/nowego.

Po dłuższym okresie starań mogę oficjalnie przedstawić najnowszy front w mojej kolekcji, a mianowicie nadciąga wojna domowa w Hiszpanii!

Na początek samoloty raczej z końca niż początku konfliktu, a mianowicie Messerschmitty Bf 109 w wersji E oraz I-16.

Na początek coś starego

Na początek przedstawiam eskadrę myśliwców Messerschmitt Bf 109E w malowaniu niemieckiego Legionu Condor latającego po stronie sił Generała Franco.

Modele wykonałem już jakiś czas temu, ale z braku przeciwników zalegały na półce.

A teraz coś nowego

Poniżej mój ostatni skończony projekt, a mianowicie I-16 w barwach sił Republikańskich.

czwartek, 7 marca 2024

I'm still creating :) / Jeszcze tworzę :)

Silence on the blog

Hey, just some information today ;)

Even though the blog has been silent for a week, something is still happening in my world of wargames.

So one by one!

Blood Red Skies

There has been little progress in the BRS game recently.

I'm getting closer to finishing my little falcons in Spanish colors. It's possible that I'll be able to make my debut on the table with them on Monday :)

In the queue for painting Dornier Do 17Z-2 in an interesting painting ;)

And the next fighters in line will be the Fokker XXI. Bf109 version G and P-40 version E, or more precisely Kittyhawk Mk. Ia ;)

In the world of decals, I have created a Facebook page to which I invite everyone interested in this topic.

LINK 

The website presents all the decals I have created. Some can be purchased immediately, but the vast majority are available on order with a lead time of about a month or two (depending on how quickly the minimum number of orders is collected).

And the last decals created are the set for Hurricane Mk. And in the colors of 303 Squadron RAF and this is the second set of this unit, because it also has a set of decals for Spitfire Mk. V.


By Fire and Sword

In "By Fire and Sword", Moloitsy schooters and Cossack commanders, including Ataman Tomaszko, recently joined the workshop.

Another unit of Mounted Cossacks is starting to form (although I don't know why).

That's all for today, see you soon :)

 

 

Cisza na blogu

Hej, dzisiaj tylko informacje ;)

Mimo, że od tygodnia na blogu trwa cisza to w moim świecie gier bitewnych cały czas coś się dzieje.

Tak więc po kolei!

Blood Red Skies

W grze BRS w ostatnim czasie małe postępy.

Jestem coraz bliżej ukończenia moich małych sokołów w barwach Hiszpańskich. Możliwe, że w poniedziałek uda mi się nimi zadebiutować na stole :)

W kolejce do malowania Dorniery Do 17Z-2 w ciekawym malowaniu ;)

A kolejnymi myśliwcami w kolejce pod pędzel będą Fokkery XXI. Bf109 w wersji G oraz P-40 w wersji E, lub bardziej dokładnie Kittyhawk Mk. Ia ;)

Natomiast w świecie kalkomanii stworzyłem stronę na Facebooku, na którą zapraszam wszystkich zainteresowanych tym tematem.

LINK 

Na stronie prezentuje wszystkie stworzone przeze mnie kalkomanie. Część można zakupić natychmiast, ale znaczna większość dostępna jest na zamówienie z czasem realizacji około miesiąca lub dwóch (w zależności jak szybko uzbiera się minimalna liczba zamówień.

A ostatnimi powstałymi kalkomaniami jest zestaw na Hurricane Mk. I w barwach 303 dywizjonu RAF i to już drugi zestaw tego oddziału, bo ma też zestaw kalkomanii na samoloty Spitfire Mk. V.

Ogniem i Mieczem

W "Ogniem i Mieczem" ostatnio na warsztat wskoczyli mołojcy strzelcy oraz dowódcy kozaccy, w tym Ataman Tomaszko.

Zaczyna się tworzyć kolejny oddział konnych mołojców (choć w sumie nie wiem po co).

 

Tyle na dziś, do zobaczenia już niedługo :)

środa, 28 lutego 2024

Konni Mołojcy, kolejny pododdział

 Kolejny oddział w szeregach armii kozackiej


Przedstawiam kolejny pomalowany oddział, tym razem S konnych mołojców, co powoduje, iż w mojej armii kozackiej znajdują się obecnie aż dwa oddziały w tym rozmiarze.

W szufladzie czeka jeszcze jeden, ale przed nim jest jeszcze sporo piechoty do pomalowania :)

Malowanie tych mołojców jeszcze musi zostać poprawione, ale i tak jest lepiej niż przy pierwszych modelach. No i chyba podstawki już są dobrze zrobione.







Aces High - Witold Urbanowicz

After a momentary break

Hello, despite the silence on the blog, something is happening in my ranks :)

On Monday I fought several battles, but since the planes were "borrowed" I decided not to report these events.

As for the progress in action, another fighter ace is added to the collection - Witold Urbanowicz!

Of course, I don't have him in my card collection yet, but it's easier to make up for it here than in the case of Adolf Galland ;)

I won't comment on the pilot's story, I'll just refer you to the blog of my friend Marcin (the originator of the entire series) https://4generals.blogspot.com/2023/11/aces-high-witold-urbanowicz.html


He was the first to shoot down a Soviet observation plane in the PZL P.11, which he flew before the war.




The next one should be the missing PZL P.7a, which he flew in September 1939 as an instructor at the aviation school in Dęblin.

Hurricane Mk. And in the colors of No. 145 Squadron RAF, in which he achieved his first successes in the West.



 
Next is the Hurricane Mk.I again, but this time in the colors of the 303rd RAF Squadron, this time typically Polish :)
 



After re-arming with Spitifre Mk. II, Witold Urbanowicz still served in the 303rd Squadron.
 



After being delegated to the Far East, he flew several flights in the P-40E, 75th FS USAAF.
 


 
Finally, a group photo and a diagram of my decals, which you can buy if you want :)


 Po chwilowej przerwie

Cześć, mimo ciszy na blogu, coś się dzieje w moich szeregach :)

W poniedziałek rozegrałem kilka bitew, ale w związku z tym, że samoloty były "wypożyczone" postanowiłem nie raportować tych wydarzeń.

Co do postępów w działaniu, to do kolekcji wlatuje następny As myśliwski - Witold Urbanowicz!

Oczywiście, jego także nie mam jeszcze w kolekcji kart, ale tutaj łatwiej to nadrobić niż w przypadku Adolfa Gallanda ;)

Co do historii pilota nie będę się wypowiadał, tylko odeślę na blog kolegi Marcina (pomysłodawcy całego cyklu) https://4generals.blogspot.com/2023/11/aces-high-witold-urbanowicz.html

 

 Jako pierwszy PZL P.11, na którym latał przed wojną, dokonując (niepotwierdzonego) pierwszego zestrzelenie radzieckiego samolotu obserwacyjnego.

Kolejny powinien być brakujący PZL P.7a, na którym latał we wrześniu 1939 roku, jako instruktor ze szkoły lotniczej w Dęblinie.

Hurricane Mk. I w barwach 145 dywizjonu RAF, na którym odniósł pierwsze sukcesy na zachodzie.

Kolejny jest ponownie Hurricane Mk.I, lecz tym razem w barwach 303 dywizjonu RAF, tym razem już typowo polskiego :)

 Po przezbrojeniu na Spitifre Mk. II, Witold Urbanowicz nadal służył w 303 dywizjonie.

Po oddelegowaniu na daleki wschód, zdarzyło mu  się wykonać kilka lotów na P-40E, w malowaniu 75th FS USAAF.